Przemówienie H. J. Stępniaka w Senacie dotyczące zmian w ustroju samorządu gminnego

Stenograf2

Fragment stenogramu z 3 posiedzenia Senatu w dniu 29 lipca 1989 r.

Obrady rozpoczął, przewodniczący posiedzeniu, Marszałek Senatu Andrzej Stelmachowski. Po czym oddał głos Senatorowi Jerzemu Regulskiemu, przewodniczącemu Komisji Samorządu Terytorialnego, który wygłosił wprowadzenie do dyskusji, o propozycji zmian ustroju samorządu terytorialnego.

Jako pierwszy głos w dyskusji zabrał Senator Henryk Janusz  Stępniak:

Panie Marszałku! Wysoki Senacie! Senator ziemi lubelskiej, przewodniczący gminnej rady narodowej w Fajsławicach. Uważałem, że tę ostatnią informację powinienem podać ze względu na tematykę dzisiejszej naszej debaty. Otóż przyczyny mojego zainteresowania samorządnością leżą w, paradoksalnie rzecz biorąc. Fakcie zaistnienia u nas stanu wojennego. Stan wojenny faktycznie przerwał możliwość wszelkich działań, oficjalnych działań, czy to związkowych, czy jakichkolwiek innych. Pozostała nam działalność samorządowa. Samorząd wiejski, bo tutaj ta działalność nasza się rozpoczęła, traktowaliśmy jako działalność wszystkich mieszkańców, którzy mogą przyjść na zebranie wiejskie i na tym wiejskim zebraniu podejmować demokratyczne decyzje.

Działalność samorządowa, którą podejmowaliśmy wtedy, była jednocześnie troszeczkę inna, mianowicie zaczęliśmy prowadzić pomoc żywnościową dla miast, dla internowanych, prowadziliśmy samokształcenie, zajmowaliśmy się normalną samopomocą rolników.

Przełomowym momentem w moich zainteresowaniach samorządem był rok 1984, kiedy to jeden z moich sąsiadów, Józef Wroński, zaskarżył wyniki wyborów do samorządu w roku 1984 do Sądu Najwyższego i odniósł zwycięstwo. Powiedziałbym, że było to pierwsze w historii PRL zwycięstwo człowieka nad systemem. W efekcie doświadczeń w roku 1988, zgłoszony przez zebranie wiejskie, zgodziłem się kandydować do gminnej rady narodowej, bojkotując jednocześnie wybory, to znaczy nie uczestnicząc jednocześnie w głosowaniu. W wyborach uczestniczyło 25% uprawnionych do głosowania mieszkańców gminy, ale ja czułem się przewodniczącym dlatego, że jak gdyby reprezentowałem również te 75%.

Na pierwszej sesji zostałem wybrany przewodniczącym gminnej rady narodowej. Jakie były przyczyny takiego mojego postępowania? Otóż od początku w mojej gminie przyjęliśmy pewną zasadę naszej, mianowicie zasadą naszej działalności było czynne uczestniczenie w zmianach systemowych,przy czym nie atakowaliśmy ludzi, lecz właśnie zasady systemowe, a poza tym z czystej ciekawości chcieliśmy zobaczyć, sprawdzić, kto tą gminą rzeczywiście rządzi.

Odpowiedź na to pytanie jest dość skomplikowana. Ogólnie można powiedzieć, że gminą rządzą pewne mechanizmy, które są oparte na obowiązujących przepisach prawnych, tych ogólnych – obejmujących całokształt naszego życia i tworzących tzw. system nakazowo-rozdzieczy i tych szczegółowych, czyli na ustawie o samorządzie terytorialnym. Mówienie o dalszym doskonaleniu samorządu i ustawy jest więc bezsensowne, bo jest to po prostu mówienie o dalszym doskonaleniu krepujących samorząd przepisów. Albo samorząd jest – jak powiedział tutaj przewodniczący senackiej Komisji Samorządu terytorialnego albo go nie ma. W tej chwili samorządu nie ma.

Drugim elementem tego mechanizmu jest istnienie nomenklatury gminnej, czyli administracyjnego aparatu wykonawczego podporządkowanego centrali poprzez przepisy prawne, przepisy ogólne i wykonawcze, zalecenia, instrukcje, wytyczne itd. Naczelnik gminy jest podporządkowany gminnej radzie narodowej formalnie, będąc jej organem wykonawczym i będąc przez nią wybieranym, ale opłaca go nagradza jednak administracja państwowa. Naczelnik nie może zastosować się do zaleceń gminnej rady narodowej, kiedy przepisy mu na to nie pozwalają, a przepisy tak szczegółowo określają jego postępowanie, że gminna rada narodowa praktycznie może podejmować decyzje w 10% spraw, z którymi się boryka.

Na kilkadziesiąt uchwał (w tym oczywiście uchwały organizacyjne), które podjęła Gminna Rada Narodowa w Fajsławicach, jedynie dwie noszą znamiona decyzji samodzielnej. I to, powiedzmy sobie, zostały one podjęte dzięki przychylności niektórych osób; dotyczyły one spraw planowania przestrzennego.

Trzecim elementem wchodzącym w skład tego mechanizmu jest ogólna sytuacja naszego kraju. To znaczy, z jednej strony, ogólne zniechęcenie, apatia, bierność społeczna, mająca swoje korzenie w czasach stalinowskich, w wyniku czego naczelnik gminy mógł traktować siebie i swój urząd jako władze absolutną. Tutaj przykładem może być sprawa Kazimierza Mitury, radnego gminy Firlej w woj. lubelskim, który postanowił rozbić taki gminny gang. No i w efekcie, oczywiście, odszedł naczelnik, odszedł sekretarz gminy, odszedł jeszcze jakiś prezes, a Miturę w tej chwili chcą wsadzić do więzienia. Z drugiej strony, jest ogólna zapaść gospodarcza, brak towarów, reglamentacja środków produkcji, inflacja, przerost administracji. Wszystko to powoduje, że samorząd, nie będąc w stanie tego rozwiązać, jako władza lokalna traci cały autorytet.

Jakich zmian należy dokonać, aby samorząd terytorialny stał się autentyczny?

Po pierwsze, należy dokonać zmian ustroju prawnego samorządu terytorialnego i to w propozycjach Komisji Samorządu Terytorialnego jest zawarte.

Po drugie, wprowadzić demokratyczną Ordynację Wyborczą, na podstawie której samorząd będzie wybierany.

Po trzecie trzeba doprowadzić do samodzielności finansowej samorządu. To jest rzecz najistotniejsza.

Wysoki Senacie! Przykładem na to, że te sprawy finansowe są najistotniejsze może być uchwalenie uchwały budżetowej Gminnej Rady Narodowej w Fajsławicach. Otóż my podejmowaliśmy wcześniej szereg różnych uchwał, w wyniku których przyjmowaliśmy, że podatek od psów jest taki a taki (podatek od psów jest jedynym źródłem dochodu gminnej rady narodowej), że należy uchwalić czynsz gminny na poziomie sto albo dwieście czy trzysta złotych, bo tak nam przyszło, że w tych granicach możemy uchwalić, i szereg innych uchwał, które załamywały radnych, ale jakoś się jeszcze trzymali. Dopiero podjęcie tej uchwały budżetowej, uchwały o bilansie finansowym spowodowało, że ludzie się rzeczywiście załamali, bo okazało się, że tak naprawdę,to nie mamy nic do powiedzenia. Że obowiązuje system, po pierwsze, rękawkowy, czyli w poszczególnych działach pieniądze spływają gdzieś tam do centrali, i my pomiędzy tymi rękawkami nie możemy przesuwać tych pieniędzy. Po drugie, wojewoda, ewentualnie administracja centralna, w każdej chwili może dostać jakieś pieniądze, ująć nie może. Oczywiście chwała im za to, że dodają, ale wtedy już gminna rad narodowa dowiaduje się po fakcie na co te pieniądze poszły, czyli jest to złamanie uchwały budżetowej gminy. Niestety, takie rzeczy się dzieją.

Oczywiście wielu radnych przez to załamało się. Powiedzieli, że więcej na posiedzenie gminnej rady narodowej nie przyjdą. Ja mam nadzieję, że przyjdą.

Należy więc dążyć do samodzielności finansowej gminy, gminnego samorządu, traktując fundusz centralny jako fundusz wyrównujący pewne dysproporcje pomiędzy poszczególnymi gminami. Nie nastąpi to jednak bez zasadniczych zmian systemowych, a przede wszystkim uwłaszczenia własności państwowej, która w chwili obecnej poprzez system cen i podatków okrada społeczeństwo wiejskie z majątku i dorobku całego życia. To jest jedna rzecz.

Drugą sprawą jest zmiana systemu podatkowego, tzn. wprowadzenie jednolitego systemu podatków od dochodów i zysków. Oczywiście w tym układzie każde przedsiębiorstwo musi mieć swojego właściciela i opierać się na rozrachunku ekonomicznym.

Te i inne zmiany systemowe pozwolą – myślę – również poprawić ogólną sytuację rynkową i dochodową ludności, a tym samym pozwolą zaistnieć samorządowi jako rzeczywistej władzy gminy.

 I na zakończenie uwagi ogólne. Uważam sprawę samorządu za bardzo istotną ze względu na to, że:

  • po pierwsze, autentyczny samorząd, wybrany demokratycznie, wyzwoli wielką silę, proreformatorską na dole naszego społeczeństwa, wywierając nacisk na władze; to jest pierwszy i bardzo ważny argument;

  • po drugie, pozwoli zlikwidować nomenklaturę gminną, a tym samym zlikwidować jedną z podstaw systemu na poziomie gminy;

  • po trzecie, upodmiotowi społeczeństwo dając pewną gwarancję inicjatywy społecznej i gospodarczej gminy.

Czy ludzie będą jednak chcieli włączyć się w działalność samorządową? Do tej pory działalność społeczna była traktowana podejrzliwie, służyła bowiem wmontowaniu ludzi i ich zaangażowania w system. Stąd ostrożność ludzi i wielkie ryzyko utracenia własnej godności i tożsamości. Dlatego też rzeczą bardzo ważną jest to, że z inicjatywą odbudowy samorządu terytorialnego występuje demokratycznie wybrany Senat Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, wywodzący się z tradycji „Solidarności”. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Please follow and like us:
0