Jedlińsk. Za i przeciw wiatrakom

Turbiny_wiatrowe_ubt
W Jedlińsku mieszkańcy protestują przeciwko budowie turbin wiatrowych. Powód? Wiatraki mają negatywny wpływ na samopoczucie i zdrowie osób mieszkających w pobliżu. Spada cena gruntów, nie przybywa mieszkańców. Kto więc korzysta na wiatrakach? Inwestor twierdzi, że korzyści są obopólne. Mieszkańcy gminy są podzieleni. Dyskusja między zwolennikami a przeciwnikami jest pełna emocji.

Budową farmy wiatrowej w gminie Jedlińsk jest zainteresowane polsko-niemieckie konsorcjum należące do grupy kapitałowej Lohmann, firma Max Solar Szczecin Sp. z o.o., która w Niemczech postawiła 150 wiatraków w wioskach między Hanowerem a Bremą. Prezes firmy, Jacek Goldschmidt mówi o korzyściach wynikających z takiej inwestycji dla lokalnej społeczności w gminie Jedlińsk. Zaczyna od dróg. – Wszystkie drogi, którymi będziemy potrzebowali dojechać na miejsce budowy musimy najpierw wyremontować, więc około 2/3 dróg gminnych zrobimy na własny koszt – zapewnia prezes. Na inwestycji skorzystają też ci, którzy wydzierżawili ziemię pod budowę, natomiast wszyscy, którzy są posiadaczami gruntów w promieniu 500 metrów od elektrowni wiatrowej dostaną dwa procent wartości prądu, który ten wiatrak wyprodukuje. – Oczywiście również gmina otrzyma co rok procent od wartości inwestycji – wymienia Jacek Goldschmidt.

Gmina

Pomimo perspektywy zysków w gminie nastroje w stosunku do tej inwestycji nie są euforyczne.

– Może w krótkiej perspektywie zyskujemy, ale w dłuższej gmina traci – zauważa Anna Kwiecień, sekretarz gminy Jedlińsk. Strata gminy, jak informuje sekretarz, polega na spadających cenach gruntów w okolicy wiatraków i barku napływu ludności. – Nikt nie chce mieszkać w pobliżu – wyjaśnia sekretarz.

W gminie Jedlińsk firma z Inowrocławia postawiła cztery wiatraki kilka lat temu. W 2014 roku przedstawiciele innej firmy, tym razem ze Szczecina (wymieniona Max Solar) pojawili się w Jedlińsku, informując, że są zainteresowani postawieniem 17 wiatraków. – Przedstawiciel inwestora poinformował nas, że rozmawiał z ówczesnym sekretarzem gminy i po wstępnych rozmowach miał wrócić do gminy z dokumentami dzierżawy gruntów – mówi Anna Kwiecień.

Inwestor przez rok pozyskiwał grunty pod budowę, dzierżawiąc je od właścicieli i pierwszego kwietnia 2015 roku wrócił do gminy z dokumentami o wydanie decyzji środowiskowych. Gmina, również na skutek protestów, które napływały od mieszkańców, podjęła działania, które mają zablokować tę inwestycję. 22 maja rada gminy przyjęła uchwałę o planie zagospodarowania przestrzennego, nie przewidującego budowy elektrowni wiatrowych.

Protesty mieszkańców w gminie Jedlińsk nie są jedyną przyczyną prób blokowania przez gminę inwestycji. Do urzędu napływają roszczenia osób mieszkających w pobliżu już pracujących od kilku lat czterech turbin. – Do tej chwili wpłynęło kilkadziesiąt wniosków o odszkodowanie z tytułu zamieszkiwania w pobliżu elektrowni wiatrowych. Kwoty, o które ubiegają się te osoby, nie są małe – informuje Anna Kwiecień.

Więcej…

Źródło: http://www.cozadzien.pl/

Please follow and like us:
0