NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych w latach 1980 – 1995

HJ Stępniak

Autor opracowania Janusz Henryk Stępniak

NSZZ Rolników Indywidualnych Solidarność w latach 1980 – 1995

Początki Solidarności Rolniczej

Aby ocenić stan obecny i zorganizowanie różnych organizacji zawodowych, społecznych, gospodarczych i politycznych powstałych lub identyfikujących się z formacją (lat 80-tych) NSZZRI „S”, należałoby przypomnieć jak kształtowała się sytuacja związku w okresie jego największej świetności, to jest na początku lat 80-tych. Mówiło się wtedy o Solidarności dużej (robotniczej) i małej, wiejskiej, chłopskiej, a po połączeniu w 1981 roku – Solidarności Rolników Indywidualnych.

Trudno o jakieś dokładne statystyczne informacje, ale o ile pamiętam, mówiło się wtedy, że związek liczy ok. 1 mln członków i tyleż samo sympatyków. Jeżeli przyjąć, że w tym czasie na wsi polskiej było ponad 3 mln gospodarstw indywidualnych, możemy przyjąć, ze blisko połowa z nich była prowadzona przez członków lub sympatyków „Solidarności”. Obowiązywała wtedy zasada płacenia składek z gospodarstw, jeżeli w gospodarstwie pracowało kilku jej członków).

Udział związkowców z Fajsławic

Mimo istnienia zagrożeń i represji ze strony władzy, o bardzo rożnym natężeniu w rożnych okresach lat 80-tych, na organizowane przez związek zebrania, które miały charakter otwarty, przychodziły tłumy. Przeglądając protokoły z zebrań organizowanych przez „S” w gminie Fajsławice, zauważyłem, że liczba uczestników na zebraniach organizowanych w małych wsiach (50 do 100 gospodarstw) przekraczała często liczbę 50 osób. Świadczyło to o ogromnym zainteresowaniu prawie wszystkich mieszkańców wsi. W ówczesnych czasach „S” jak żadna inna organizacja działająca w gminie Fajsławice, nie była tak popularna i nie cieszyła się tak wielką popularnością i sympatią.

Tak wyglądała sytuacja związku w latach 80-tych, chce tu zaznaczyć, że istniało ogólne przeświadczenie, że „S” RI w gminie Fajsławice była dobrze zorganizowana. Opina ta była oparta zarówno na danych statystycznych (liczba członków, frekwencja na zebraniach), jak również na efektach działań, jak akcje edukacyjno – oświatowe (wszechnica związkowa, Uniwersytet Ludowy, seminaria, zebrania, szkolenia, akcje pomocy socjalnej, wyjazdy dzieci na wakacje, pośrednictwo w przekazywaniu pomocy charytatywnej, pomoc dla represjonowanych), akcje podejmowane wspólnie z NSZZ „S” Świdnik i Lublin bezpośrednie zaopatrywanie w produkty żywnościowe, mięso, warzywa i inne, trwające ciągle od początku lat 80-tych do 1989 roku. Organizacja i wspomaganie akcji protestacyjnych o zasięgu ogólnopolskim, ale również akcje protestacyjne z 1986 roku, przeciwko krzywdzącej wieś ustawie emerytalnej (zabranie ziemi za rentę), które miały zasięg gminny (pierwsza w Polsce po stanie wojennym akcja protestacyjna rolników).

Doskonała współpraca z Kościołem Katolickim (duszpasterstwo rolników, coroczne opłatki, uczestnictwo w obradach kościelnych i uroczystościach). Wspieranie akcji protestu J. Wrońskiego przeciwko fałszowaniu wyborów z 1984 r. Pierwsza w Polsce próba demokratyzacji samorządu – wejście (przy jednoczesnym proteście) przedstawicieli „S” RI do GRN w 1988 roku. Akcje informacyjne – wydanie własnej gminnej gazety, wcześniej informatorów podziemnych „Fajsławice Nasza Polska”, ale również pisanie na murach, drogach, plakatowanie itd. itp., wyjazdy rolników do Francji, Szwajcarii i USA.

Kondycja związku w wolnej Polsce

Tak było, minęło kilkanaście lat, przeżyliśmy stan wojenny, wybór papieża Polaka i jego wizyty w Polsce, Okrągły Stół i euforię wyborów 1989 roku. A potem wybory do samorządów gminnych, rządy Solidarności i kolejne wybory – nadzieje i zawody wynikające między innymi z dokonanych reform. Rola i znaczenie Solidarności i tej dużej i tej małej, rolniczej, uległa w tym czasie wielkiej zmianie. Czas, wyżej wymienione wydarzenia, wreszcie ludzie, którzy decydowali o funkcjonowaniu związku, spowodowały, ze NSZZ RI „S” i jej rola na wsi zmalała, a w niektórych gminach wręcz została zredukowana jedynie do roli symbolu.

Nie jestem w posiadaniu dokładnych danych statystycznych, zarówno co do ilościowego stanu związku, jak również co do jego popularności wśród ludności wiejskiej, sądzę jednak, że faktycznie liczebność związku nie przekracza 10 % jego liczebności z lat osiemdziesiątych. Dla przykładu w gminie Fajsławice liczebności związku (ilość członków deklarujących swoją przynależność do NSZZRI „S” i płacących składki) w roku 1981 była ok. 480 na 1400 gospodarstw wiejskich, o tyle w roku 1994 liczba zdeklarowanych członków wynosi 48 przy porównywalnej ilości gospodarstw. Wzrosła również średnia wieku związkowców, w dużym stopniu są to ludzie w wieku emerytalnym, obserwuję brak zainteresowania młodzieży. Istotna jest tu ogólna opinia, która traktuje gminę Fajsławice jako bastion „S” (m.in. już drugą kadencję władzę samorządowa w gminie Fajsławice sprawują ludzie kojarzeni z „S”).

Jakie jest znaczenie związku na wsi? Czy nadal odgrywa czołową rolę w życiu społecznym i politycznym polskiej wsi? Na te pytania mogę odpowiedzieć jedynie w sposób subiektywny, nie posiadam bowiem żadnych potwierdzonych naukowo informacji. Uważam, że w istocie wygląda to bardzo różnie w poszczególnych rejonach Polski i w różnych gminach. W jednych jest to rola kluczowa (samorządy) w innych została zredukowana do minimum, zwłaszcza tam, gdzie istniały silne organizacje post PRL-owskie, ZSL, KR czy SLD, przy czym charakterystyczne jest to, że wielu ich członków często przekracza 60 lat. Młodzi nie garną się do polityki. W gminach, gdzie związek posiada swoje struktury, jego działalność jest dostrzegalna poprzez jego dokonania. W gminie Fajsławice takimi znakami istnienia NSZZ RI ”S” jest np. Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych, powstałe z inicjatywy związku, jak również uczestniczenie w akcjach ogólnokrajowych, typu protesty, negocjacje umów, ogólnie, można powiedzieć, ze związek stracił swoje dawne znaczenie i bardzo często brak jakiejkolwiek alternatywy w życiu społecznym, politycznym, zawodowym na wsi, decyduje o jego pozycji wśród ludności wiejskiej.

Analiza przyczyn utraty znaczenia związku

Jakie są więc przyczyny rozpadu i degradacji związku „S”, jak również utrata jego dominującej roli w społeczności wiejskiej? Przyczyn jest na pewno wiele. Według mojej oceny zasadnicze powody to:

1. Ideologiczny charakter NSZZ RI „S”.

Solidarność była raczej (i w dalszym ciągu usiłuje taką być) organizacją społeczno-polityczną, a nie związkową, skupiającą ludzi o bardzo rożnych poglądach politycznych, często przeciwstawnych i różnej przeszłości). Zastępowała zarówno partie polityczne, jak również organizacje społeczne, których rozwój w czasach PRL hamowano i ograniczono do kilku uległych władzy przybudówek.

Ideologiczne hasła typu „walka z komuną”, „czystość i uczciwość S”, „walka o równość i sprawiedliwość społeczną”, „walka o wolność Polski” porwały tłumy; w praktyce wolnego rynku, demokracji i wolności obywatelskiej okazały się jedynie pustymi frazesami. Ludziom „Solidarności” zabrakło tego, co się nazywa wspólnotą interesów. Komunizm upadł, Polska odzyskała wolność. Czystość, uczciwość, równość, sprawiedliwość – okazały się w realiach gospodarki rynkowej (budzącego się kapitalizmu) i demokracji (walka o władzę) i wolności (głoszonych haseł i opinii) – wartościami subiektywnymi.

„Solidarność”, skupiająca zwykłych ludzi, nie potrafiła unieść ciężaru doskonałości ideologicznej, bo i nie było to możliwe. Byliśmy tylko ludźmi. Przywódcy, liderzy, bohaterowie opozycji i wyborów czerwcowych ostali się sami, nie umiejąc znaleźć wspólnego ideologicznego lepiszcza. Zabrakło wspólnoty celów i interesów. Moim zdaniem, NSZZ RI „S” winien zmierzać w kierunku organizacji gospodarczo-zawodowej, zrzeszającej związki producentów (branżowe), wspomagając, inspirując i organizując gospodarczo wieś (spółdzielczość, izby rolne, towarzystwa ubezpieczeniowe, kredyty handlowe), pokazując co mieszkańcy wsi mają robić, jak się organizować w warunkach gospodarki rynkowej. Tymczasem związek poszedł wyraźnie w kierunku przeciwnym, upolitycznił się, stał się jedną ze stron w sporze politycznym, co przy różnorodności poglądów wśród członków było dla organizacji wręcz zabójcze.

2. Szczupłość i słabość kadr, brak zaplecza intelektualnego wewnątrz związku.

Pod koniec lat osiemdziesiątych związek związek już znacznie osłabiony liczebnie (represje, utrata wiary i nadziei na upadek komunizmu), stanął przed nie lada wyzwaniem, przejęcia odpowiedzialności (politycznej) za Polskę. Wybory 4 VI 1989 roku, potem wybory do samorządu gminnego z 1990 roku, tworzenie się nowych organizacji politycznych, gospodarczych czy społecznych, organizowanie zrębów administracji rządowej, samorządowej czy gospodarczej, spowodowały, ze wielu związkowców odeszło od czynnej działalności związkowej do polityki. Ze związku wyłoniły się partie polityczne „PL” – Porozumienie Ludowe – Gabriela Janowskiego, „SLCh” – partia Ślisza i Balzasa, „PSL” – Bąka,”Ojcowizna” – R. Bartoszcze. Wzajemne animozje liderów oraz różnice programowe, spowodowały, że partie te, rozbite i małe liczebnie, nie potrafiły się stać dostateczną konkurencja ZSL-u (obecnie PSL Pawlaka).

Wielu wartościowych ludzi odeszło ze związku, zniechęconych wzajemnymi kłótniami i walkami przywódców. Inni próbują znaleźć swoje miejsce w społeczności wiejskiej, tworząc organizację o charakterze społecznym czy gospodarczym.

3. Niedostrzeganie a może niezrozumienie procesów zachodzących w Polsce po-czerwcowej, zarówno w gospodarce, jak również w życiu politycznym i społecznym przez przywódców związkowych. Stąd niemożność prowadzenia perspektywicznej, sensownej działalności i brak programowego rozwoju NSZZ RI „S”

Ignasin- Fajsławice 25.XII.1994 r.

Stępniak Henryk Janusz – inż. rolnictwa, prowadzi gospodarstwo rodzinne o powierzchni 10 ha, we wsi Ignasin gm. Fajsławice, specjalność chmielarstwo, żonaty, dziewięcioro dzieci. Członek Solidarności RI od 1980 roku, w latach 1981-1989 przewodniczący Zarządu „S” RI w Fajsławicach, w latach 1989 -1991 Senator RP.

(Zachowano oryginalną pisownię – red.)

Please follow and like us:
0