Babcia nie dała się złapać „na wnuczka”. Wręczyła oszustowi pieniądze… wycięte z gazety

Gdy Artur A. zadzwonił do mieszkanki Starych Babic, ta od razu zorientowała się, że ma do czynienia z oszustem – informuje rmf24.pl. Kobieta natychmiast poinformowała o tym syna, a sama przygotowała zasadzkę na 24-latka. Oszust „wpadł” podczas przekazywania paczki z wyciętymi z gazet „banknotami”.
24-letni Artur A. postanowił wykorzystać metodę „na wnuczka”, by wyłudzić pieniądze od mieszkanki podwarszawskich Starych Babic. Przez telefon powiedział „babci”, że spowodował wypadek drogowy, ale jest z nim znajomy policjant i dzięki temu ma szanse uniknąć odpowiedzialności. Musi jednak wpłacić 11 tysięcy złotych.