Bili psa drewnianym orczykiem

PiesRadzyńscy policjanci wyjaśniają sprawę znęcania się nad psem. Ranne wyczerpane zwierzę odnalezione zostało wczoraj przy ul. Wisznickiej w Radzyniu Podlaskim. Lekarz weterynarii by skrócić męki i cierpienie czworonoga zmuszony był go uśpić. Do sprawy zatrzymani zostali dwaj mężczyźni, 45 latek oraz 53 letni właściciel psa. Obaj w chwili zatrzymania byli nietrzeźwi. Dzisiaj wykonywane będą z nimi czynności procesowe. Za znęcanie się nad zwierzęciem i jego uśmiercenie ustawa o ochronie zwierząt przewiduje karę do dwóch lat pozbawienia wolności. W przypadku gdy sprawca działa ze szczególnym okrucieństwem grozić mu może nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

Wczoraj po południu dyżurny radzyńskiej komendy odebrał zgłoszenie od mieszkanki miasta. Kobieta prosiła o pomoc. Z jej relacji wynikało, że przy ul. Wisznickiej w Radzyniu Podlaskim, na polu kukurydzy, znajduje się pobite i ranne zwierzę. Jak ustalili policjanci mieszkanka miasta widziała dwóch mężczyzn, którzy na sznurku ciągnęli psa. Kiedy kobieta zaczęła krzyczeć porzucili zwierzę i uciekli.

Na miejscu policjanci zastali zgłaszającą oraz pobitego psa.  Wezwano lekarza weterynarii, który stwierdził, że zwierzę znajduje się w stanie agonalnym. Na sierści widoczne były świeże plamy krwi. By skrócić cierpienie zwierzęcia lekarz zmuszony był podać mu zastrzyki usypiające.

Policjanci ustalili, kto był właścicielem kundelka. Był to mieszkający w pobliżu 53 letni mężczyzna. Na posesji policjanci zastali Krzysztofa H. i jego 45 letniego kompana. Obaj byli pijani, 53 latek miał w organizmie ponad 1,4 promila alkoholu, a jego współtowarzysz ponad 0,4 promila. Na psesji policjanci odnaleźli i zabezpieczyli drewniany kołek tzw. orczyk.  Mężczyźni zostali zatrzymani w policyjnym areszcie. Dzisiaj wykonywane będą z nimi czynności procesowe.

Za znęcanie się nad zwierzęciem i jego uśmiercenie ustawa o ochronie zwierząt przewiduje karę do dwóch lat pozbawienia wolności. W przypadku, gdy sprawca działa ze szczególnym okrucieństwem grozić mu może nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

Źródło: KWP Lublin