Dlaczego Fajsławice to nie Piaski, czyli Wójcie ustąp!

Dlaczego Piaski

Kilka tygodni temu, młody człowiek z sąsiedniej gminy Piaski, został Wicemarszałkiem Województwa Lubelskiego. Michał Cholewa, bo o nim tu mowa, przez wiele lat musiał starać się o ten awans. Od kilkunastu lat pracował w Urzędzie Miasta Piaski, w tym od ośmiu był zastępcą burmistrza. Działał też aktywnie w strukturach lokalnego PSL. Sukces nie wziął się więc znikąd.

Prezydent w Gardzienicach

Na zdjęciu Para Prezydencka w Gardzienicach. Michał Cholewa czwarty od lewej. Źródło zdjęcia: https://www.facebook.com/piaskicholewa

 

Od czasu jego awansu cała gmina Piaski pęka z dumy. Ale przecież nie tylko o prestiż tu chodzi. Najważniejsze są pieniądze, którymi dysponuje województwo. Nie tylko te w jego wielomilionowym budżecie, ale także te z Unii Europejskiej, w których wydawaniu uczestniczy Urząd Marszałkowski. Po cichu mieszkańcy sąsiedniej gminy liczą na przychylność swojego Marszałka przy ich dzieleniu.

Sukces Michała to efekt tego, że już kilka lat temu ktoś mu zaufał. Przez ten czas, pełniąc funkcję wiceburmistrza, kształtował się jako młody polityk, zdobywał wiedzę, znajomości i obycie – uczył się jak robić politykę. Burmistrz Piask Ryszard Siczek, nie bał się, że rośnie mu konkurencja. Wiedział, że kiedyś ktoś będzie musiał go zastąpić.

Jeżeli tendencja się utrzyma i Piaski wykorzystają swoją szansę, ich pozycja w województwie będzie rosła. Być może nie tylko Michałowi Cholewie uda się przejść do wyższej ligi. Być może stanowisko wicemarszałka dla Cholewy, to tylko kolejny przystanek w jego karierze politycznej. Czas pokaże.

Dlaczego Fajsławice

A jakie szanse mają Fajsławice, aby pość ścieżką wyznaczoną przez sąsiadów? Obecnie żadne. Wójt już kilka lat temu okopał się na swojej pozycji i broni swojej władzy jak twierdzy. Jej utrzymanie wydaje się być jego głównym celem. Przez tych kilkanaście lat wszystkie osoby, które miały naturalne predyspozycje na lokalnych liderów, były pomawiane, tłamszone, odcinane od wiedzy i gminnych pieniędzy.

Dowodem na to, że Wójt panicznie boi się konkrecji, jest obsadzenie stanowisk wicewójta i sekretarza osobami z poza gminy. Postępując tak, nie musi się martwić, że pod jego bokiem wyrośnie mu konkurencja. Zyskuje spokój, ale traci na tym cała gmina, czyli my wszyscy. O radnych wojewódzkich czy parlamentarzystach możemy tylko pomarzyć. A są przecież gminy wielkością i ilością mieszkańców podobne do naszej, gdzie nie jest to nic nadzwyczajnego.

Dlatego apeluję! Wójcie, daj szanse młodym. Nie niszcz ich. Nie rzucaj im kłód pod nogi. Daj się im rozwijać, a najlepiej ustąp!