Fotoradar prawie pewien

ITD Lublin

Sprawa montażu fotoradaru w Fajsławicach nabiera tempa. W ostatnich dniach działania w tym zakresie podjęły władze gminy. Dziś do Inspekcji Transportu Drogowego w Lublinie wpłynął wniosek mieszkańców w tej sprawie. Jest duża szansa, że urządzenie pojawi się w ciągu kilku najbliższych miesięcy.

Z dnia na dzień przybywa nowych informacji dotyczących montażu fotoradaru w Fajsławicach. Wczoraj wniosek w tej sprawie do Inspekcji Transportu Drogowego w Lublinie złożył wójt gminy Tadeusz Chruściel. Już dzisiaj odbyły się oględziny, które miały zakończyć się wytypowaniem lokalizacji pod urządzenie. W spotkaniu oprócz inspektora drogowego i władz gminy miał także uczestniczyć pracownik przedsiębiorstwa „ZURAD” z Ostrowca Mazowieckiego, które zajmuje się produkcją i montażem takich urządzeń.

Nam udało się ustalić, że szanse na montaż urządzenia są bardzo duże. Ma się on pojawić w ciągu 5 miesięcy. Nie będzie to nowy maszt, ponieważ Inspekcja posiada w swoich zasobach ograniczoną ilość urządzeń. Okres przygotowań zostanie wykorzystany do załatwienia uzgodnień z zarządcą drogi oraz zakładami energetycznymi. Koszt wykonania podstawy fotoradaru to 20 tys. zł.

Wniosek Fotoradar

Wniosek podpisany przez 1363 osób, zawierający żądanie o instalację fotoradaru w Fajsławiach

Dziś do Inspekcji Transportu Drogowego wpłynął także społeczny wniosek zawierający żądanie budowy fotoradaru. Podpisało się pod nim 1363 osoby. Akcja zbierania podpisów trwała od trzech tygodni, a impulsem do jej rozpoczęcia był kolejny śmiertelny wypadek na przejściu dla pieszych w Fajsławicach. Petycja ta zawiera prośbę o montaż dwóch takich urządzeń, na wjeździe do centrum miejscowości z obydwu stron, od Lublina i Zamościa.

NASZYM ZDANIEM

Najważniejsze jest bezpieczeństwo mieszkańców. Sam fotoradar nie rozwiąże wszystkich problemów. Dzięki niemu zmniejszy się prędkość pojazdów przejeżdżających przez Fajsławice i miejmy nadzieję, że przełoży się to na spadek liczby wypadków. To jest najważniejsze, ale dzięki akcji wydarzyły się jeszcze dwie istotne rzeczy. Po pierwsze dzięki temu, że o sprawie zrobiło się głośno, nie tylko w mediach lokalnych, ale i ogólnopolskich, wiele osób usłyszało, że przejścia dla pieszych w Fajsławicach nie są bezpieczne. Część z nich pewnie weźmie sobie tą informację do serca i będzie bardziej uważać przejeżdżając przez naszą miejscowość. Druga rzecz to zainteresowanie naszym problemem właściwych organów państwowych odpowiedzialnych za bezpieczeństwo na drodze. Częsty widok patroli policyjnych, wniosek wójta o montaż fotoradaru czy szybkie działanie Inspekcji Transportu Drogowego, dowodzą tego, że głos mieszkańców Fajsławic został w końcu usłyszany. Trzeba to wykorzystać i dopilnować, aby zostały podjęte kolejne kroki, które wpłyną na poprawę naszego bezpieczeństwa.

SM