Los wiatraków w rękach NIK

wiatraki i linia

W ostatni czwartek, 20 marca, obradowała podkomisja sejmowa, która zajmuje się projektem ustawy wprowadzającej minimalną, trzykilometrową, odległość budowy elektrowni wiatrowych od budynków mieszkalnych. Posiedzenie miało dość burzliwy przebieg. Posłowie postanowili poczekać z dalszymi pracami nad ustawą, do czasu opublikowania wyników kontroli przez NIK.

Inspekcja ta dotyczy prawidłowości lokalizacji farm wiatrowych i trwa już od połowy października 2013 r. Zgodnie z zapewnieniami Prezesa NIK, wyniki kontroli poznamy za dwa miesiące. NIK zdecydowała się na rozpoczęcie kontroli, po licznych sygnałach osób, mieszkających w pobliżu takich instalacji. Kontrola równolegle toczy się w na terenie 10 województw, a objęto nią 65 podmiotów uczestniczących w procesie lokalizacji farm wiatrowych. Celem inspekcji jest sprawdzenie, czy w procesie lokalizacji i budowy instalacji przestrzegane były przepisy prawa, zasady ochrony środowiska oraz obowiązujące w poszczególnych regionach ograniczenia dotyczące uciążliwości inwestycji dla społeczności lokalnej.

W naszej gminie także trwa kontrola NIK, dotycząca budowy farmy wiatrowej. Nie jest ona częścią kontroli prowadzonej w całym kraju, a została podjęta z inicjatywy Lubelskiej Delegatury NIK. Jej przedmiotem jest działalność organów gminy Fajsławice w zakresie planowania i wdrażania planu budowy zespołu elektrowni wiatrowych. Organ kontrolny nie udziela w tej chwili szczegółowych wyjaśnień dotyczących tej sprawy.