Mity energetyki

W ciągu kilku ostatnich dni pojawiło się na stronie kilka komentarzy zwolenników budowy elektrowni wiatrowych na terenie Gminy Fajsławice. Wśród tych komentarzy można dostrzec kilka powtarzających się się zarzutów w stosunku do przeciwników Inwestycji. Pojawiają się zarzuty o zacofanie, zaściankowość i wiarę w zabobony. Poniżej chciałbym obalić kilka mitów, jakie zdążyły się już wytworzyć, zarówno dotyczących naszej działalności jak i ogólnie budowy elektrowni wiatrowych.

Mit pierwszy:

Osoby protestujące są przeciwnikami energetyki wiatrowej.
Nie prawda! Osoby protestujące sprzeciwiają się budowie elektrowni wiatrowych w odległości zagrażającej ich zdrowiu i życiu. O tym, że elektrownie wiatrowe wybudowane zbyt blisko domów szkodzą ich mieszkańcom wiadomo już od wielu lat, a przekonali się o tym jako pierwsi pionierzy w dziedzinie. Zakres oddziaływań na zdrowie ludzkie jest bardzo duży i nie będą się tutaj rozpisywał na ten temat. Zresztą pewnie zwolennicy inwestycji by mi i tak nie uwierzyli. Dlatego podaję link do raportu „Energetyka wiatrowa a społeczności lokalne” wykonanego na zlecenie Senatu RP. Tym, którzy nie mają nic przeciwko budowie elektrowni wiatrowych w odległości 800 m od swojego domu, polecam zwłaszcza stronę 15 i 16 opracowania.http://www.senat.gov.pl/gfx/senat/pl/senatopracowania/16/plik/ot-600.pdf

Mit drugi:

Elektrownie wiatrowe to nowoczesność i postęp.
Nie prawda! Elektrownie wiatrowe budowane są na świecie już od kilkudziesięciu lat a liderami w tej dziedzinie są aktualnie Chiny, USA, Niemcy i Hiszpania. Problem w tym, że jest to energia bardzo droga, koszt jej wytworzenia, jest aż 4 razy wyższy od tej pozyskiwanej z węgla. Aktualnie na świecie obserwuje się trend do budowy takich elektrowni na morzu, gdzie są najsilniejsze wiatry a ryzyko negatywnego wpływu na ludzi zostaje zredukowane do zera. Ostatnio uruchomili taką Niemcy na morzu bałtyckim a Brytyjczycy budują na morzu północnym największa tego typu instalację na świecie.
Długoletnie prognozy przewidują, że na przestrzeni kilkudziesięciu najbliższych lat ten sposób pozyskiwania energii, będzie ustępował tej wytwarzanej z energii słonecznej.

Mit trzeci:

Budowa elektrowni wiatrowej to rozwój.
Rozwój tak, ale dla firmy wiatrowej, która zwiększy liczbę posiadanych turbin wiatrowych i wytwarzanej energii. Jeżeli chodzi o naszą Gminę nie jest to takie oczywiste. Gmina po wybudowaniu siłowni, otrzyma większe wpływy z podatku od nieruchomości ale jednocześnie utraci subwencję wyrównawczą. Doświadczenia innych gmin wskazują, że kwota utraconych subwencji dorównuje tej uzyskanej z nowych podatków. Co najciekawsze prawdopodobnie w Gminie nikt tego nie policzył! Ślepo wierząc w wyliczenia przedstawione przez Inwestora.
Jeżeli już mówimy o rozwoju pamiętajmy, że w związku z ustanowieniem stref ochronnych elektrowni blisko 1/3 powierzchni Gminy, zostanie jego pozbawiona na dziesiątki lat. W tych obszarach nie będą mogły się budować osoby z zewnątrz (nierolnicy) a miejscowi postawieni przed wyborem hałaśliwego sąsiedztwa wybiorą inną lokalizację dla swojego domu. Nikt oczywiście nie zadał sobie pytania jaki to będzie miało wpływ na rozwój Gminy.

Mit czwarty:

Protestują tylko buńczuczni i zacofani Polacy.

Jeżeli chcecie poczytać o setkach protestów w Europie Zachodniej zapraszam na strony:
http://windwahn.de/
http://www.epaw.org/

Dodam jeszcze, że oprócz bliskiej odległości elektrowni od domów, protestujemy także przeciwko postawie władzy w tej całej sytuacji. Brak konsultacji społecznych, utrudnianie ludziom dostępu do dokumentów i informacji, nie mieszczą się w naszej opinii w kanonach demokracji.

Tekst opublikowany na stronie www.facebook.com/GminaFajslawiceBezWiatrakow w dniu 20.09.2013 r.