Po co nam te wiatraki?

Czy budowa elektrowni wiatrowych na terenie gminy Fajsławice dotyczy także mnie?

– Tak! Dotyczy wszystkich mieszkańców gminy Fajsławice bez wyjątku.

Dlaczego?

– Ponieważ każdy mieszkaniec zostanie narażony na szkodliwe oddziaływanie elektrowni wiatrowych. Z tego powodu w innych krajach, na skutek protestów społecznych, likwiduje się elektrownie wiatrowe w pobliżu siedlisk ludzkich. I zwiększa się minimalne odległości w jakich można budować „wiatraki’. Dla przykładu w USA odległość ta wynosi aktualnie 3200 m, a w Holandii 1900 m.

Ile wynosi minimalna odległość turbin wiatrowych od siedlisk ludzkich w Polsce?

– U nas niestety nie ma nigdzie określonej takiej minimalnej odległości. Przyjmuje się, że wystarczająca odległością jest 500 m, ponieważ bierze się pod uwagę jedynie aspekt głośności wiatraków słyszalnej dla człowieka. Doświadczenia innych państw dowodzą jednak, że jest to stanowczo zbyt mało.
Tak bliskie usytuowanie elektrowni wiatrowych w stosunku do siedzib ludzkich to przede wszystkim skutek zimnej kalkulacji firm wiatrowych, nie dbających o zdrowie mieszkańców. Korzyści jakie daje bliskość do infrastruktury drogowej i energetycznej, to przecież mniejsze nakłady finansowe dla Inwestora.

Jak blisko siedzib ludzkich będą budowane elektrownie wiatrowe na terenie gminy Fajsławice?

– Niestety w najnowszych zmianach „Studium i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Fajsławice” przyjęto wariant najbardziej korzystny dla Inwestora a nie dla mieszkańców naszej gminy. Dokument ten przewiduje budowę na terenie gminy Fajsławice 36 elektrowni wiatrowych, z których aż 3 znajdują się w odległości około 2 km od centrum Fajsławic. Nie można więc wykluczyć, że narażani na oddziaływanie elektrowni będą więc nawet mieszkańcy ścisłego centrum Fajsławic.

Może jednak ostateczny bilans wyjdzie plus?

– Skorzystać może budżet Gminy z dochodów z tytułu podatku od nieruchomości. Ale musi on liczyć się z utratą subwencji wyrównawczej i licznymi roszczeniami osób poszkodowanych planowaną zmianą przeznaczenia gruntów w planie zagospodarowania przestrzennego.
Skorzystać mogą też w pewnym stopniu właściciele gruntów wydzierżawionych pod budowę „wiatraków” i dróg dojazdowych. Jednak oni powinni także wiedzieć, że za 30 lat umowa dzierżawy ulegnie przedłużeniu na czas nieokreślony. Wśród tych osób bez problemu doszukamy się Radnych Gminy i urzędników Urzędu Gminy.
Znacznie większą grupą właściciele których nieruchomości strąca na wartości. Kilkaset osób w gminie nie jest świadomych jeszcze tego, że nowy plan zagospodarowania przestrzennego pozbawi ich możliwości zabudowy ich działek a nawet remontu budynku. Pewne obszary gminy zostaną więc pozbawione możliwości modernizacji i zmian na dziesiątki lat. Obszar ograniczeń w zabudowie sięgnie blisko 1/4 powierzchni gminy!
Pozostała część mieszkańców gminy poniesie jedynie negatywne konsekwencje inwestycji.

W takim razie, po co nam te „wiatraki”?

– Nam czyli zdecydowanej większości mieszkańców gminy Fajsławice, nie przysłużą się do niczego. Stworzą tylko zagrożenie, którego skutki na dzień dzisiejszy nikt nie jest w stanie przewidzieć.

Co możemy zrobić?

– Jedyną odpowiedzią, jaka się nasuwa jest ta, że powinniśmy o tym rozmawiać i wzajemne się informować o problemie. Powinniśmy też wywierać wspólnotową presję na Radnych Gminy Fajsławice, jak też na pana Wójta. To właśnie od radnych zależy, czy zostanie przyjęty nowy plan zagospodarowania przestrzennego gminy zezwalający na budowę farm wiatrowych, czy też odrzucą oni te niebezpieczne dla zdrowia i szkodliwe ekonomicznie inwestycje.

Tekst opublikowany na stronie www.facebook.com/GminaFajslawiceBezWiatrakow w dniu 24.08.2013 r.