Początek wojny – Część I wspomnień Kazimierza Pełczyńskiego z okresu II Wojny Światowej

***

1939 WIG

Mapa obszaru gminy Fajsławice z 1939 roku

Na skutek zawarcia układu państw Niemiec i Rosji, po  rozbiorze ziem polskich, wojska niemieckie wycofywały się ze wschodu Polski za linię rzeki Wisła. W dniu 25 września 1939 r. do Fajsławic przyjechał samochodem oddział zwiadu wojska polskiego grupy operacyjnej „Kowel”. Jego dowódca płk. Leon Koc na zorganizowanie sztabu wybrał dom moich rodziców, mieszczący się w centrum Fajsławic przy krzyżówce dróg Lublin – Krasnystaw i Fajsławice – Trawniki.

W tych dniach w majątku Suchodoły stacjonował ostatni oddział wojsk niemieckich. Po przybyciu na miejsce i zapoznaniu się z sytuacją – według relacji grupy cywilów przebywających w tym czasie na terenie budynku Urzędu Gminy Fajsławice – postanowiono wspólnie z ochotnikami przeprowadzić atak na oddział wojsk niemieckich stacjonujący w majątku Suchodoły. Stworzono oddział złożony z cywilów i żołnierzy. Cywilów wyposażono w granaty ręczne. Atakujący opanowali obóz wojsk niemieckich. W czasie ataku pewna część żołnierzy niemieckich wydostała się  z okrążenia, uchodząc w stronę Lublina. W czasie walk zginął cywil, mieszkaniec wsi Suchodoły Tomasz Surma, prezes Spółdzielni Spożywców „Baczność” w Fajsławicach. Straty po stronie niemieckiej nie są znane.

Tego dnia wieczorem samochodowy oddział zwiadu grupy „Kowel” przeprowadził rozpoznanie w kierunku Piask. Został tam zaatakowany przez wojsko niemieckie, tracąc dwóch ludzi. Pochowano ich w dwóch mogiłach pod krzyżem, na rogu szos Lublin – Krasnystaw i Fajsławice – Trawniki, naprzeciw budynku dowódcy sztabu. Później zwłoki przeniesiono do wspólnej mogiły na cmentarzu w Fajsławicach.

W dniu 26 września 1939 r. wojsko niemieckie prowadziło atak z kierunku Piask, na stanowiska obronne wojsk polskich, rozlokowane na linii od strony Ignasina, w okolicach cmentarza z I wojny światowej, poprzez Boniewo i Fajsławice. W atakach strona niemiecka użyła artylerii, od strony Trawnik. Walki trwały do wieczora. Straty po stronie niemieckiej nie są znane. Jeden ciężko ranny żołnierz niemiecki, został po ataku opatrzony przez sanitariuszy polskich. Zmarł w budynku obok sztabu dowódcy.

Generalgouvernement: Grossaktion gegen die Schwarzschlächterei. Ein Bauernwagen wird angehalten, um durchsucht zu werden. Widerwillig bringt der Pole sein Gaul zum stehen. Was wollen diese Deutschen schon wieder! Auf meinem Wagen ist Stroh, hinten sitzt mein Weib. So ungefähr scheint der Pole nach seiner Haltung und seinem Gebärden zu denken. [Lublin] SS-PK Slapak Scherl Bilderdienst 3378-41  "Fr" OKW   März 1941

Rolnik zatrzymany przez żołnierzy niemieckich do przeszukania [Okolice Lublina] Źródło zdjęcia: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Bundesarchiv_Bild_183-L25365,_Polen,_Kontrolle_durch_deutsche_Soldaten.jpg

W czasie ataku duża grupa cywilów znajdujących się w okolicach budynku urzędu gminy, sklepu spożywczego i poczty, ukryła się w piwnicach budynku zwanego „czworakiem” majątku Fajsławice, który był zlokalizowany przy szosie, w pobliżu urzędu gminy. Po wkroczeniu wojsk niemieckich piwnice te zostały zaatakowane przy użyciu dwóch ręcznych granatów zaczepnych. Wybuchy wywołały wielkie zamieszanie. Okazało się jednak, że tylko jedna osoba została lekko ranna w nogi. Żołnierz niemiecki wezwał do wychodzenia. Po wyjściu kazano wszystkim iść w kierunku Lublina. Większość osób zawróciła jednak w okolicach wsi Boniewo i Ignasin, omijając z daleka szosę.

Wieczorem oddział grupy „Kowel” wycofał się w kierunku Pilaszkowic, pozostawiając w Fajsławicach kilka samochodów z wyposażeniem saperskim oraz samochód – warsztat rusznikarski. Wycofanie wojsk grupy „Kowel” nastąpiło w czasie, gdy wojska sowieckie wkroczyły do Krasnegostawu, 20 km od Fajsławic.

Wieczorem, po wycofaniu się grupy „Kowel”, wojska niemieckie powróciły do Fajsławic, wznosząc na wielką skalę pożary, w linii zabudowań wsi Fajsławice i części wsi Suchodoły. W Ignasinie spalono jeden budynek, gdzie zginął w płomieniach właściciel zabudowań. Inne tragiczne wydarzenie miało miejsce w Suchodołach. Tam także właściciel zginał w płomieniach. Spalono także budynek urzędu gminy oraz budynek mieszkalny przy kościele, zwany „wikarówką”.

Wojska niemieckie pozostawiły po sobie tragedię ludzką i duże zniszczenia na terenie gminy.

***

W dniu 28 września 1939 r. do Fajsławic wkroczyły wojska sowieckie, od strony Łopiennika, trasą zwaną wówczas Warszawa  – Lwów. Stało się to w ramach układu niemiecko – sowieckiego, dzielącego ziemie polskie wzdłuż rzeki Wisła. Przez teren Fajsławic wojska sowieckie przemaszerowały w kierunku Lublina. Rosjanie przystąpili do organizacji lokalnych władz. Powołano milicję obywatelską (znak rozpoznawczy –  czerwona opaska) i uzbrojono ją w broń palną. Do współpracy zwerbowano osoby spośród służby dworskiej i ubogiej części mieszkańców gminy. Rządy sowieckie trwały krótko, wycofały się na wschód, w kierunku Krasnegostawu. Na mocy nowych porozumień niemiecko – sowieckich, znów nastąpiła zmiana granic. Na początku października 1939 roku ostatni oddział wojsk sowieckich opuścił Fajsławice.

Dnia 5 października 1939 r. do Fajsławic ponownie wkroczyły wojska niemieckie. Oddziały wroga zostały rozlokowane głównie w majątkach Suchodoły i Siedliska. W Fajsławicach grupa żołnierzy została zakwaterowana w budynku obok krzyżówki szos Lublin – Krasnystaw  i Fajsławice – Trawniki (dawniej sztab pułkownika Koca). Rozpoczęła się okupacja niemiecka. Przystąpiono do organizacji władz lokalnych gminy, do których powołano mieszkańców. Wójtem został Wincenty Adamiak, sekretarzem Lucjan Drzewiecki, tłumaczem języka niemieckiego Klara Wilk. Na urząd wyznaczono pomieszczenie w budynku opuszczonym przez grupę żołnierzy niemieckich, a w budynku za szosą na Trawniki, obok nowego urzędu gminy, zorganizowano posterunek żandarmerii w Fajsławicach. Władze gminy rozpoczęły swoją pracę, a wojska niemieckie opuściły teren gminy, pozostawiając w majątku Siedliska grupę żołnierzy do zarządzania i ochrony majątku. Własności rodziny pochodzenia żydowskiego, która przed wkroczeniem wojsk niemieckich opuściła te tereny.

Autor: Kazimierz Pełczyński