Policjant kazał przestawić auto, a potem zatrzymał za promile

AlkomatRok więzienia w zawieszeniu na cztery miesiące. Taki wyrok usłyszał mieszkaniec Świdnika, który po pijanemu przestawił samochód na osiedlowym parkingu. Zrobił to na prośbę… policjanta. Apelacja w październiku.

Kłopoty mężczyzny opisała Gazeta Wyborcza. 47-latek został zatrzymany pod koniec ubiegłego roku. Spędzał samotny wieczór przed telewizorem. Wypił trzy piwa i położył się spać. Około godz. 22. do jego drzwi zapukał policjant. Poprosił o przestawienie samochodu, który miał blokować wyjazd z osiedlowego parkingu.

Mężczyzna posłuchał mundurowego i zszedł na parking. Jak później zeznał, czuł się dobrze. Siadł za kierownicą swojego opla corsy i cofnął. Przejechał zaledwie trzy metry. Z akt sprawy wynika, że policjant wyczuł wówczas woń alkoholu, wydobywającą się przez otwarte okno w samochodzie. Nie pozwolił kierowcy dokończyć parkowania. Auto przestawił sąsiad, a mundurowy sięgnął po alkomat. 47-latek wydmuchał 1,2 promila.

Więcej…

Źródło: http://www.dziennikwschodni.pl