Prawdziwy przyjaciel Fajsławic – wywiad z Adamem Polskim prezesem Towarzystwa Przyjaciół Fajsławic

Adam Polski

Adam Polski

O tym co było, jak jest i co będzie. O Powstaniu Styczniowym, projektach historycznych, naszej gminie i współpracy władz gminy z Towarzystwem Przyjaciół Fajsławic, rozmawiamy z jego prezesem – Adamem Polskim.


Fajsławice 24: Witam. Okazją do spotkania się z Tobą i zadania Ci kilku pytań jest zakończenie projektu „Mobilne Muzeum Bitwy pod Fajsławicami i Powstania Styczniowego w woj. lubelskim”. Na czym polega ten projekt i jaki jest jego cel?

Adam Polski: W Polsce nie ma muzeum tematycznego poświęconego pamięci o Powstaniu Styczniowym, tym naszym największym z powstań narodowych: najkrwawszym oraz najdłużej trwającym, które choć w  konsekwencji było przegrane, to zjednoczyło naród i dopomogło po 123 latach rozbiorów odzyskać w 1918 roku Polsce upragnioną wolność. Jedyne w świecie stacjonarne Muzeum Powstania Styczniowego znajduje się na Litwie w Pobrzeziu miejscowości położonej ok. 30 km na północ od Wilna.  Fajsławice z racji znaczenia militarnego Bitwy pod Fajsławicami 24 VIII 1863 r., ilości w niej poległych, rannych, wziętych do niewoli Powstańców Styczniowych byłyby doskonałym miejscem do utworzenia takiego stacjonarnego Muzeum Powstania Styczniowego.   Wydaje mi się, że trzeba o tym mówić i dochodzić do tego metodą „małych kroków”, a początkiem do tego może być nasze skromne „Mobilne Muzeum … Powstania Styczniowego”.

Spotkanie inaugurujące

Spotkanie inaugurujące projekt „Mobilne Muzeum Bitwy pod Fajsławicami i Powstania Styczniowego w woj. lubelskim”

Projekt polegał na tym, że w mobilnym czyli przenośnym, ruchomym „Muzeum …” zgromadziliśmy kilkaset eksponatów w szczególności reprodukcji tzw. muzealiów pozyskanych z Muzeum Wojska Polskiego, najważniejszych obrazów z wydawnictwa „Rok 1863 w malarstwie” oraz fotografii przedstawiających niemal wszystkie miejsca pamięci, takie jak cmentarze, mogiły zbiorowe, pojedyncze, pomniki symboliczne, z terenu całego województwa lubelskiego – co mamy zarówno w wersji papierowej jak i elektronicznej. Pierwsze prezentacje naszego projektu odbyły się w dniach 26 – 29 października 2014 r. dla ponad 1000 uczniów i nauczycieli z 7 szkół w gminach Fajsławice i Trawniki.

Realizacji projektu podjęło się kilku pasjonatów historii, którzy wystąpili o dofinansowanie jako grupa nieformalna.

Skąd grupa nieformalna pozyskała środki na jego realizację?

Z konkursu Funduszu Inicjatyw Obywatelskich FIO „Lubelskie Lokalnie” 2014 prowadzonego przez Fundusz Lokalny Ziemi Biłgorajskiej ze środków Ministerstwa Pracy i Polityki Socjalnej oraz innych darczyńców m.in.: Apisu Lublin i Gminy Zwierzyniec. Na powyższy konkurs zgłoszono ponad 630 projektów z całego woj. lubelskiego, z czego 78, w tym nasz, uzyskało dofinansowanie w kwocie do 5 tys. zł. Dodam jeszcze, że w skład grupy nieformalnej która zgłaszała projekt wraz z Zarządem TPF wchodzili: Wiesław Sysa z Oleśnik, Natalia Kasperek z Fajsławic, Marcin Król z Dorohuczy.

Spotkanie inaugurujące 2

Spotkanie inaugurujące projekt „Mobilne Muzeum Bitwy pod Fajsławicami i Powstania Styczniowego w woj. lubelskim”

Towarzystwo Przyjaciół Fajsławic działa już prawie 25 lat. Cały czas pod Twoim przewodnictwem. Mógłbyś w kilku zdaniach podsumować ten okres? Co w tym czasie się wydarzyło? Jakie prace udało się wykonać? Jaki cele udało Ci się zrealizować w tym czasie?

Jesteśmy wiejskim stowarzyszeniem regionalnym o charakterze miłośniczym, założonym 15 sierpnia 1990 roku, i w roku następnym obchodzić będziemy 25 – lecie działalności. Stowarzyszenie zakładało wspólnie dwadzieścia kilka osób związanych emocjonalnie z gminą Fajsławice, tutaj mieszkających bądź urodzonych, w tym m.in.: nauczyciele, członkowie „Solidarności” Rolników Indywidualnych, przedsiębiorcy, pracownicy umysłowi…  Mam zaszczyt współpracować już prawie 25 lat z wieloma wspaniałymi osobami, z którymi wspólnymi siłami zrealizowaliśmy dość pokaźną liczbę wartościowych przedsięwzięć.  Najważniejsze z nich to m. in.: 30 wydawnictw książkowych, 14 kolejnych „Zielników Fajsławickich”, czyli szczególnych dni kultury zielarskiej, zdrowotnej i ekologicznej, 12 kolejnych kwest cmentarnych na rzecz odnowy pomników na starym cmentarzu, 4 Sejmiki Ekologiczne Towarzystw Regionalnych Lubelszczyzny, 3 kolejne krajowe konferencje „drzew papieskich”, inwentaryzacja przyrodnicza i zadrzewianie gminy Fajsławice…

Który z projektów towarzystwa, książek czy konferencji uważasz za najważniejszy, najbardziej wartościowy? Z czego jesteś najbardziej dumny?

Chyba największą wartość z wymienionych wyżej projektów miała nasza inwentaryzacja miejsc pamięci Powstania Styczniowego w województwie lubelskim, która przywracała należną pamięć poległym w tym powstaniu, a ponadto dopomagała w odnowie i porządkowaniu wielu dotychczas zapomnianych powstańczych cmentarzy i grobów.  Książka „W Hołdzie Przeszłości” stanowiąca syntezę tych prac jaką napisałem wspólnie z Andrzejem Kasprzakiem z Lublina jest wysoko ceniona i znana w całym kraju.  Dumny jestem także z wielu innych zrealizowanych inicjatyw, np.: książek o Bitwie Fajsławickiej 24 VIII 1863 r., dziejach Parafii Fajsławice, I Konferencji Drzew Papieskich. Radość sprawiało mi  zarówno ukończenie remontów zabytkowych pomników jak i budowa kamiennej drogi na stary cmentarz. To wtedy, tutaj w czasie prac przy przecinaniu kamienia w pilarce, oderwana część metalowej piły cudem ominęła pracującego przy niej człowieka. Jak wiele jeszcze razy w czasie tego prezesowania Towarzystwu Przyjaciół Fajsławic  „Opatrzność Boża” czuwała nad nami…

Skąd u ciebie taka pasja? To zamiłowanie do historii, rodzinnych stron. Dlaczego ciągle wracasz myślami do miejsca, które opuściłeś już dawno temu? Od kilkudziesięciu lat mieszkasz przecież w Lublinie.

Po prostu realizuję (na miarę oczywiście możliwości) to, czym powinien zajmować się prezes towarzystwa regionalnego. Nie ukrywam, że wykorzystuję wcześniej zdobyte doświadczenie w pracy społecznej, np.: Kole Naukowym Biologów UMCS, Lidze Ochrony Przyrody, Krajowej Sekcji Pracowników Leśnictwa NSZZ „Solidarność” jak i pracy zawodowej niezmiennie od 1980 roku w Biurze Urządzania Lasu i Geodezji Leśnej Oddział w Lublinie.  Nasze Towarzystwo jest członkiem Wojewódzkiej Rady Towarzystw Regionalnych w Lublinie, gdzie wymieniamy doświadczenia kilka razy w roku w czasie organizowanych spotkań, sejmików, zjazdów tematycznych.  Nie tylko ja, ale kilku innych prezesów towarzystw regionalnych mieszka  w Lublinie i próbują coś robić dla swojej Małej Ojczyzny. Taki mały „dar serca”, choć nie wszyscy to rozumieją i doceniają…

Czy w swoich działaniach na rzecz naszej gminy możesz liczyć na pomoc ze strony obecnych władz?

Niestety nie. Było mi przykro, kiedy obecny wójt i rada gminy wielokrotnie odmawiali nam pomocy finansowej choćby w organizowanych „Zielnikach Fajsławickich” czy wydawnictwach promujących gminę Fajsławice. Odrębnym tematem jest sprawa siedziby organizacji i tutaj nasze wieloletnie o to prośby nie zostały spełnione. Zazwyczaj wiele obietnic otrzymujemy przed wyborami samorządowymi, jest to oczywiście w programie wyborczym, ale na pustych obietnicach się kończyło. Po raz kolejny nie damy się jednak oszukać.  Jeżeli większym priorytetem dla władz gminy będą nadal bezużyteczne wyjazdy na Słowację czy Ukrainę niż dobra, partnerska współpraca z takimi jak nasza organizacjami pozarządowymi – to niestety, ale dalej pozostaniemy w opozycji do gminnej władzy. Dużym, moim zdaniem, błędem z którego trudno się będzie obecnemu wójtowi wytłumaczyć, jest sprawa potencjalnej farmy wiatrowej, z wieloma (jak wynikało to z kontroli  NIK) działaniami niezgodnymi z prawem. Mam nadzieję na to, że rezultat wyborów samorządowych 16 listopada 2014 roku przyniesie zmiany, w tym personalne, że ta współpraca będzie możliwa…

Na koniec zadam Ci jeszcze jedno pytanie, dla mnie najważniejsze. Jak widzisz przyszłość naszej gminy? W jakim kierunku powinniśmy podążać? Jakie mamy silne strony, które możemy wykorzystać do rozwoju gminy, a co nas trzyma, z czym musimy sobie poradzić, żeby rozwój gminy w końcu przyspieszył?

To bardzo trudne pytanie i nie jest łatwo znaleźć na nie prostą odpowiedź.  Może pomocne byłoby przeanalizowanie „Strategii Rozwoju Gminy…” i spojrzenie na zawartą tam analizę SWOT (słabych i mocnych stron gminy).  Dobrym narzędziem byłoby opracowanie przez wybranych krajowych ekspertów z pomocą np. prof. Zbigniewa Bochniarza z Warszawy (urodzonego w Fajsławicach) – koncepcji zrównoważonego rozwoju gminy w oparciu o Agendę – 21 ONZ.  Jednak nawet najlepsze strategie i programy nie wiele dadzą – jeżeli nie będzie miał  kto ich realizować, oraz nie będzie dla nich społecznego poparcia.  Bardzo podoba mi się program wyborczy Grzegorza Lipy, nieco mniej Radosława Idzika. Jeżeli by doszło do drugiej tury wyborów, to każdy z nich miałby w mojej ocenie realne szanse na zwycięstwo z obecnym wójtem. Nie ma ludzi nie zastąpionych, może potrzeba czasem wstrząsu, zmian personalnych, żeby rozwój gminy w oparciu głównie o większe pozyskane środki unijne radykalnie przyspieszył.  Jestem po ogromnym wrażeniem sukcesów, jakie w budowie „Społeczeństwa Obywatelskiego” osiągnęły w ostatnich miesiącach Stowarzyszenie „Gmina Fajsławice bez Wiatraków” oraz serwis internetowy fajsławice24.pl. To co robicie jest absolutnym szokiem dla obecnej władzy.  Gratuluję, tak dalej trzymajcie, nie załamujcie się krytyką i szykanami jakie Was  na co dzień spotykają. Wierzę, że już po najbliższych wyborach samorządowych będą tego niepodważalne efekty…

Dziękuję bardzo za rozmowę i pozdrawiam.

Dziękuję i pozdrawiam czytelników serwisu fajslawice24.pl

Rozmawiał Michał Stępniak