Protesty ws. ubezpieczeń

Istotnym wydarzeniem jakie miało miejsce na terenie gminy Fajsławice był protest rolników gminy trwający blisko półtora roku, przeciwko podniesieniu składki emerytalnej i obowiązkowych opłatach PZU.15 maja 1986 roku 326 rolników gminy Fajsławice podpisało się pod wnioskiem do sejmu, który zawierał sprzeciw wobec drastycznemu podniesieniu składki emerytalnej oraz obowiązkowych opłatach PZU. Inicjatorami wniosku byli H. J. Stępniak i Aleksander Jagiełło. Treści petycji można było również wysłuchać w rozgłośniach „Londyn” i „Wolna Europa”.

Petycja rolników z gminy Fajsławice do sejmu PRL:

„Fajsławice, 15 maja 1986

My niżej podpisani rolnicy gminy Fajsławice w woj. Lubelskim wnosimy sprzeciw wobec drastycznego podniesienia składki emerytalnej oraz obowiązkowych opłat PZU.

 Jak wynika z dodatkowych nakazów płatniczych, składki emerytalne i świadczenia PZU podniesiono prawie o 100%. Sytuacja materialna rolników stale się pogarsza. Najdotkliwiej odczuwają to gospodarstwa prowadzone przez starych, spracowanych lub chorych rolników. W ciężkiej sytuacji są również gospodarstwa prowadzone przez samotne kobiety. Właściciele słabych gospodarstw nie są w stanie zapłacić powyższych składek. Gospodarstwa silniejsze zmuszone będą do ograniczenia niezbędnych inwestycji i obniżenia stopy życiowej rodziny.

Na niekorzystną sytuacje materialną wsi składa się wiele przyczyn:

  1. Wzrost podatków wprowadzonych w 1985 roku z perspektywą dalszego ich windowania wraz z podnoszeniem cen żyta.

  2. Powszechnie wiadomo, że każdy zatrudniony w gospodarce uspołecznionej po przepracowaniu określonego ustawowo czasu otrzymuje emeryturę. Składką emerytalna obciążone jest całe społeczeństwo ponieważ jest ono wliczone w czas wyprodukowanego artykułu. Natomiast rolnik sam opłaca składkę emerytalną a emeryturę otrzymuje po przymusowym przekazaniu gospodarstwa. Do tego dochodzi jeszcze zmuszanie starych, spracowanych ludzi do nadludzkiego wysiłku aby uzyskać jak największą produkcje, od której zależy wysokość emerytury. Takie postawienie sprawy jest nie uczciwe i nieludzki.

  3. Powszechne ubezpieczenia rolników stają się fikcją w sytuacji kiedy państwo nie jest w stanie zapewnić odpowiedniej kadry lekarskiej, odpowiedniej ilości lekarstw, ośrodków zdrowia i szpitali. Taki stan opieki zdrowotnej powoduje marnotrawienie czasu chorego rolnika na dojazdy do miasta i obciążenia dodatkowymi kosztami.

  4. Obowiązkowe ubezpieczenia mienia i osoby rolnika w jednej instytucji jaką jest PZU powoduje, instancja ubezpieczająca jako monopolista nie liczy się z rolnikiem, bowiem chłop zmuszony zapłacić ubezpieczenie pod odpowiedzialnością karną bez względu na jakość świadczonych usług.

  5. Ceny produktów rolnych nie nadążają za cenami środków produkcji niezbędnych w gospodarstwie rolnym. Taka sytuacja powoduje pogorszenie opłacalności płodów rolnych oraz stopy życiowej rolnika i jego rodziny.

  6. Ceny na produkty niezbędne do wyżywienia społeczeństwa są….. Opłacalność uprawy zbóż stale się pogarsza. Również produkcja mleka, żywca wołowego i wieprzowego staje się coraz mniej opłacalna.

  7. Niedoinwestowanie przemysłu rolno-spożywczego zmusza rolnika do przechowywania płodów we własnym gospodarstwie. Powoduje to znaczne straty jakościowe oraz na skutek inflacji bije po kiszeni rolnika.

  8. Rolnik, któremu zależy na sprzedaniu wyprodukowanych towarów jest narażony na łaskę i niełaskę spółdzielczego, a w istocie państwowego monopolu skupu /G.S/.

  9. Powolne wkraczanie nowoczesnych metod gospodarowania, utrudnione zastępowanie pracy ludzkiej maszynami, powoduje biologiczne wyniszczenie mieszkańców wsi, zaś ci co zostają, aby utrzymać gospodarstwo na pewnym poziomie eksploatują swoje siły ponad miarę.

  10. Mimo tak wielkich obciążeń wieś polską zmuszono do podnoszenia dodatkowych kosztów. Poza płaceniem podatków sami musimy budować drogi i budynki użyteczności publicznej.

Do tej sytuacji ekonomicznej dochodzą zjawiska wyniszczające duchowe życie wsi. Brak perspektyw życia na wsi, zapracowanie, konieczność kombinowania przy załatwianiu najprostszych spraw, łapownictwo, podcinają moralne korzenie wsi. Zacierają się granice między dobrem a złem. W efekcie pękają więzy rodzinne i sąsiedzkie. Wielu szuka rozwiązań w alkoholu, jedni żeby zapomnieć własny upadek, drudzy żeby załatwić swoje sprawy. Upadek moralny i alkoholizm mają swoje przyczyny w nierozwiązanych problemach społecznych i gospodarczych wsi.

Do tego z konieczności skrótowego przedstawienia obrazu naszej wsi dochodzi nowa, naszym zdaniem nieuzasadnione obciążenie w postaci podwyższonej prawie o 100% składki emerytalnej i innych świadczeń na rzecz PZU. Wielu z nas nie było w stanie zapłacić wymienionych podwyższonych składek, inni nie zapłacili solidaryzując się z nami.

W związku z tym zwracamy się do sejmu o zmianę ustawy o rentach, emeryturach i ubezpieczeniach rolników.”

Efektem tego sprzeciwu było spotkanie rolników z gminy Fajsławice z przedstawicielami Sejmu PRL. Spotkanie było zainicjowane przez Aleksandra Jagiełłę, który zgłosił taką potrzebę władzom gminy. Naczelnik gminy Janusz Kielech zezwolił na to spotkanie jeżeli odbędzie się ono w ramach zebrania ZSL. Ostatecznie do spotkania doszło 27 lipca 1986 roku. W zebraniu uczestniczył ok. 120 rolników, również z sąsiednich miejscowości Krasnegostawu, Świdnika czy Trawnik, jako przedstawiciele sejmu przybyli Posłowie ZSL Stanisław Sochaj oraz Stanisław Toporek. Spotkanie odbywało się w burzliwej atmosferze, a wszelkie wnioski proponowane przez zebranych rolników były odrzucane. Ostatecznie przybyli posłowie oznajmili „że dla kilku osób z Fajsławic sejm nie będzie zmieniał ustawy”. W sprawozdaniu z przebiegu spotkania naczelnik gminy pisał:

„Z mojej obserwacji i działań na terenie gminy niektórych elementów jak również i kleru można powiedzieć, że organizacja „S” RI na tym spotkaniu odkryła się całkowicie i próbuje działać oficjalnie. Twarze osób biorących udział w spotkaniu mówią same za siebie, są to te same osoby, które w latach 1981 tworzyły i działały w „Solidarności”, są to między innymi członkowie byłej AK”.

„W niektórych rejonach województw zamojskiego, chełmskiego pojawiły się ulotki popierające protest rolników z terenu gminy Fajsławice. (….) Protest ten wzmacniany innymi poczynaniami trwa do dzisiaj. Szkoda tylko, że rolnicy z terenu innych gmin nie poszli w ślady tych z Fajsławic. Oczywiście wszyscy z nimi solidaryzują się, jest to przecież jednak za mało.” Z sytuacją na terenie gminy Fajsławice zapoznano się na roboczym posiedzeniu Rady Regionalnej NSZZ RI „Solidarność” Regionu Środkowo-wschodniego.

We wrześniu 1987 roku w wydaniu dożynkowym Informatora Rolników Gminy Fajsławice H. J. Stępniak umieścił apel „Do rolników z całej Polski”:

„Każdego roku zbieramy się w Częstochowie, żeby złożyć w darze Jasnogórskiej Pani owoce naszej pracy, dziękując w ten sposób Bogu za plony naszych pól i sadów. Wśród dożynkowych wieńców jest i nasz z Fajsławic. Są w nim ziarna gorczycy. Poczucie krzywdy traktowania chłopa jako obywatela drugiej kategorii. Z jednej strony konstytucja gwarantuje trwałość gospodarki rodzinnej, z drugiej zaś chłop, aby otrzymać rentę musi oddać ziemię państwu. Z jednej strony mamy obowiązek wyżywić cały naród, z drugiej zaś nie mamy wpływu na ustalanie cen na produkty rolne. Nikt nas nie pyta w jakiej wysokości ustalić składki emerytalne i PZU. Mimo pogarszających się z roku na rok zaopatrzenia nawozy mineralne, środki ochrony roślin, mimo stale rosnących cen na maszyny i narzędzia, rolnictwo polskie w miarę swoich skromnych możliwości chce wyżywić cały naród. Podniesienie o 100% składek emerytalnych i PZU wiosną ubiegłego roku spotkało się ze zdecydowanym sprzeciwem chłopów naszej gminy. W liście skierowanym w tej sprawie do władz PRL – zebraliśmy prawie 600 podpisów. Protest polegał na niepłaceniu pierwszej i drugiej raty składek emerytalnych. W lipcu tego roku 284 rolników naszej gminy wysłało już kolejny – trzeci list na ręce Marszałka Sejmu PRL. Protest rolników z Fajsławic trwa już blisko półtora roku.”

Opracował: Jakub Stępniak