Samorząd złamał pięć monopoli autorytarnego państwa

prof. Jerzy Regulski

28 maja 1990 roku nie było w Polsce osoby uprawnionej do dawania ślubów – wspomina prof. Jerzy Regulski, współtwórca reformy samorządowej w Polsce.

W piątek w Senacie odbyła się konferencja „Samorządna Rzeczpospolita w koncepcjach transformacji ustrojowej 1989 roku”. Jednym z jej gości był prof. Jerzy Regulski, senator I kadencji, a w 1990 roku pełnomocnik rządu ds. reformy samorządowej.

– Cudem udało się wprowadzić sprawę samorządu terytorialnego pod obrady Okrągłego Stołu. W 1989 roku nikt nie rozumiał, czym samorząd jest – mówił profesor. 

Przypomniał, że reforma samorządowa to nie tylko pierwsze po wojnie wolne wybory do samorządów, które odbyły się 27 maja 1990 roku. – Reforma polegała na przełamaniu pięciu monopoli ówczesnego autorytarnego państwa – podkreślał.

Wolne wybory złamały monopol polityczny. Przyznanie gminom autonomii i zlikwidowanie hierarchicznej podległości wobec wojewodów znosiło monopol władzy. Nadanie gminom w posiadanie nieruchomości przełamało natomiast monopol własności (przed 1990 rokiem tylko administrowały państwowym majątkiem). 

Usamodzielnienie finansowe gmin, które do tej pory funkcjonowały w ramach budżetu państwa, usunęło dotychczasowy monopol finansów publicznych. Wreszcie przekazanie samorządom pracowników, zatrudnionych dotąd w administracji państwowej, zakończyło monopol administracji.

– Żeby zmiany były możliwe, w kilka miesięcy przygotowaliśmy nowelizację 94 ustaw – mówił prof. Regulski. Zaznaczył, że w toku tych prac nie udało się uniknąć błędów – zaginął np. przepis o kontynuacji pracy urzędów stanu cywilnego. 

– Kiedy przyjechałem do Urzędu Rady Ministrów dumny, że właśnie odbyły się wybory do samorządu, dostałem setkę telefonów z całej Polski z pytaniami, kto ma teraz udzielać ślubów. 28 maja 1990 roku nie było w Polsce osoby do tego uprawnionej – opowiadał profesor. 

Zdecydował wtedy, by mimo wszystko śluby były dawane. Błyskawicznie przeprowadzono też konieczną nowelizację.

– Małżeństwa, które wtedy brały ślub, nie wiedziały nawet, że przez dwa tygodnie żyły na kocią łapę – powiedział profesor. 


Źródło: Serwis Samorządowy PAP