STOP TTIP & CETA: Bronimy polskiego rolnictwa i żywności

stop-ceta

W całej Europie trwają liczne protesty przeciwko umowie CETA. Ostatnio o zagrożeniach jakie niesie ze sobą jest coraz głośniej także w naszym kraju. Na dzień 15 października planowane są protesty w Warszawie. Przeciwko umowie wypowiedziała się także rolnicza Solidarność. Warto więc przybliżyć o co chodzi w tej umowie i wyjaśnić dlaczego stanowi ona zagrożenia dla polskiego rolnictwa. 

CETA to umowa o wolnym handlu pomiędzy Unią Europejską i Kanadą. Razem z TTIP, czyli umową która ma być zawarta pomiędzy Unią i USA, mają utworzyć transatlantycką strefę wolego handlu. CETA jest już gotowa do podpisania, negocjacje TTIP wciąż trwają, ale wiele państw zapowiedziało zablokowanie przyjęcia porozumienia. CETA jest więc kluczowa dla wielkiego biznesu. Natomiast dla obywateli po obu stronach Atlantyku, którzy mówią „nie” specjalnym przywilejom dla korporacji, kluczowe jest zablokowanie umowy.

Dlaczego to takie ważne? Ponieważ CETA daje narzędzia wpływu koncernom spożywczym, które od dawna próbują wprowadzić do UE żywność GMO (Kanada jest trzecim największym producentem GMO), mięso od zwierząt „faszerownych” hormonami wzrostu, antybiotykami, czy mleko od krów, którym podaje się hormony mleczności. Chcą one też dopuszczenia, uznanych u nas za niebezpieczne, sztucznych barwników, herbicydów, pestycydów i chemicznych zaburzaczy hormonalnych. Próby zakazu substancji takich jak neonikotynody, BPA, czy glifosat mogą zostać zdławione w zarodku w ramach „współpracy regulacyjnej”, jako niekorzystne dla inwestorów zagranicznych.

Zagrożenie dla rolnictwa będzie wynikało głównie z obniżenia ceł importowych (dotyczy to 99% ceł obecnie obowiązujących między Kanadą a UE). Oznacza to, że lokalna produkcja nie będzie chroniona przed konkurencją ponadnarodowych korporacji, które są w stanie sprzedawać swoje towary taniej dzięki masowej produkcji, tańszej energii i znacznie niższym normom środowiskowym. To zagraża małym i średnim przedsiębiorstwom w Polsce. Jest również szczególnie niebezpieczne dla rolnictwa, bo tu cła odgrywają znacząca rolę. Np. cła na jabłka spadną z 9% do 0%. W wyniku zwiększania bezcłowych kwot na kanadyjską wołowinę, wieprzowinę, pszenicę i kukurydzę cukrową, ceny skupu dla lokalnych producentów znacznie spadną. Umowa przyczyni się do dalszej ekspansji wysoko uprzemysłowionego rolnictwa kosztem zrównoważonego społecznie i środowiskowo.

W Internecie trwa aktualnie zbiórka podpisów pod apelem przeciwko umowie CETA, którą podpisało już ponad 73 tys. osób. Można to zrobić na stronie TUTAJ:

Oto treść powyższego apelu:

STOP TTIP & CETA: Bronimy polskiego rolnictwa i żywności

Do Pani Premier Beaty Szydło i Pana Ministra Rolnictwa Krzysztofa Jurgiela

Jesteśmy zaniepokojeni tym, że planowane porozumienia handlowe między Unią Europejską a USA i Kanadą (TTIP i CETA) mogą zniszczyć polskie rolnictwo. Napływ żywności zza oceanu doprowadzi do upadku wielu gospodarstw rolnych w naszym kraju. Osłabi też ochronę konsumentów przed GMO oraz szkodliwymi środkami chemicznymi masowo używanymi w produkcji żywności w Ameryce Północnej.

Apelujemy do polskiego rządu o dążenie do całkowitego i jednoznacznego wyłączenia z umów TTIP i CETA wszystkich kwestii, które mają negatywny wpływ na tradycyjne rolnictwo rodzinne i rolnictwo ekologiczne, a także wysoką jakość i bezpieczeństwo polskiej żywności. Jeśli inne kraje nie zgodzą się na ten postulat, Polska powinna umowy odrzucić.