Wojewoda lubelski wypowiedział się w sprawie ważności wyborów sołtysów

sołtys

Wojewoda lubelski wypowiedział się w kwestii obowiązywania statutów sołectw oraz ważności wyborów sołtysów w gminie Fajsławice. W jego opinii, aktualnie w naszej gminie brak jest przepisów wewnętrznych, określających ustrój sołectw. O tym jednak czy wybory sołtysów zostały przeprowadzone prawidłowo i czy zostaną unieważnione – będzie musiała zdecydować Rada Gminy Fajsławice. Radnych czeka zatem jedna z trudniejszych decyzji, jakie będą musieli podjąć w tej kadencji.


 

Sprawa wyszła na jaw pod koniec stycznia. Na sesji Rady Gminy Fajsławice, sołtys Dziecinina – Sławomir Urban zapytał, czy jest obowiązujący statut jego sołectwa. Statut to dokument mówiący o tym, jakie zadania gminy ma realizować sołectwo. Określa też zasady wyboru sołtysa i rady sołeckiej. Bez niego sołectwo nie może funkcjonować. Dokument ten po konsultacjach społecznych powinien zostać zatwierdzony uchwałą rady gminy. Warunkiem jego wejścia w życie jest też publikacja w Dzienniku Urzędowym Wojewody.

Na pytanie sołtysa Dziecinina odpowiedział wówczas wójt informując, że dla poszczególnych wsi nie ma oddzielnych statutów, ale jest wzór takiego dokumentu i obowiązuje on na terenie całej gminy. Wydał też dyspozycję, aby w najbliższym czasie zrobić kserokopie tych druków dla sołtysów, a w puste miejsce wprowadzić nazwy miejscowości. To w jego opinii powinno załatwić sprawę.

Słowa wójta wzbudziły nasze wątpliwości – dlatego postanowiliśmy zapytać wojewodę lubelskiego, sprawującego nadzór nad stanowieniem prawa w gminie, jak on ocenia tą sytuację. Z jego opinii wynika, że wójt nie ma racji, a dokumenty, które wskazał jako obowiązujące są zupełnie bezwartościowe. Aktualnie w gminie Fajsławice brak jest przepisów wewnętrznych, określających ustrój sołectw. Dlatego wojewoda w najbliższym czasie zamierza zobowiązać Radę Gminy Fajsławice do uporządkowania tych spraw.

Pojawia się jednak pytanie – czy przeprowadzone w ostatnim czasie wybory sołtysów można uznać za ważne? Czy też trzeba będzie je przeprowadzić na nowo? Tu wojewoda powstrzymał się od jednoznacznego rozstrzygnięcia. Przyznał jednak, że w gminie Fajsławice nie zostały określone zasady i tryb wyborów sołeckich. Ich los zadaje się być więc przesądzony. W jego opinii organem posiadającym kompetencje do zbadania ważności wyborów w sołectwach i ich ewentualnego unieważnienia, jest rada gminy. Wojewoda zwróci się do naszych radnych o zajęcie stanowiska w tej sprawie.

Radni staną więc wkrótce przed najtrudniejszym z dotychczasowych zadań. Zapewne wysłuchają co do powiedzenia  w tej sprawie będzie miał wójt. Poproszą też o opinię prawników. Podejmując decyzję będą musieli kierować się wyłącznie przepisami prawa. Koniecznie będą też musieli wyjaśnić jak doszło do tak poważnych zaniedbań. Czy stało się tak przez lenistwo urzędników? Czy może przez ich brak znajomości przepisów prawa? Obydwie przyczyny jednakowo kompromitują pracowników urzędu gminy.

NASZYM ZDANIEM

Sytuacja ta dobrze ukazuje jak sprawowana jest władza w naszej gminie. Po to tworzy się sołectwa, czy osiedla w miastach, żeby część władzy oddać mieszkańcom. Przyznać im środki w postaci funduszy sołeckich, dzięki którym sami zdecydują na co je wydać – remont świetlicy czy też budowę wiaty dla dzieci czekających na autobus szkolny. Sołectwa są więc też formą aktywizacji mieszańców, budowaniem społeczeństwa obywatelskiego.

U nas tego nie ma. Przyjęło się, że sołtys to taki inkasent, który dodatkowo dwa razy w roku organizuje zebrania wiejskie. Po co jest rada sołecka, to już chyba nikt nie ma pojęcia. Cała władza w gminie skupiona jest w rękach kilku urzędników. Oni też decydują o najważniejszym – na co wydawane są pieniądze. To patologiczna sytuacja, w której każdy kto chce skorzystać z pieniędzy gminnych, musi wkupić się w łaskę władzy, być uległym.

Trudno sobie wyobrazić, aby ten stan uległ zmianie, bez uchwalenia statutów sołectw. Dobrze więc, że ta wstydliwa sytuacja ujrzała światło dzienne. Daje to szansę na zmiany na lepsze.

SM