Zalety łapania deszczówki

Ostatnio w przestrzeni medialnej dużo mówi się o postępującej suszy, deficycie wody itp. Nie mniej jest to problem coraz bardziej zauważalny na naszym terenie. Jako najbliższy mam przykład postępującego zjawiska na większą skalę to wyschnięcie stawów Echo w okolicach Zwierzyńca. Ze względu na małe opady oraz brak pokrywy śnieżnej strumień Świerszcz prowadzi zbyt mało wody, aby dodatkowo zasilić stawy w wodę.

Na naszym  obszarze również borykamy się z problemem deficytu opadów, przez co w większym stopniu eksploatujemy zasoby wód podziemnych, a rozwiązanie tego problemu może być prostsze  i ekonomicznie bardziej opłacalne, na pomoc przychodzi deszcz, co prawda padający rzadko, ale jednak pojawiający się. Po prostu kolokwialnie mówiąca należy „łapać deszczówkę”, czyli zacząć prowadzić małą domową retencję.

Retencja wody (łac. retentio – zatrzymywanie) – okresowe wyłączenie znacznych ilości wody z cyklu hydrologicznego na skutek ich zatrzymania w zbiornikach wodnych (naturalnych i sztucznych), ciekachlodowcach i pokrywie śnieżnej (retencja powierzchniowa) lub w gruncie (retencja podziemna); jeden z czynników bilansu wodnego.
Retencja wody obejmuje czasowe wyłącznie znacznych ilości wody z obiegu na skutek ich zatrzymania na obszarze zlewni. Woda może być retencjonowana w postaci pary wodnej (np. w glebie), opadów atmosferycznych (rosyszronuszadzideszczugraduśniegu) oraz w postaci lodu.

źródło: https://www.ekologia.pl/wiedza/slowniki/leksykon-ekologii-i-ochrony-srodowiska/retencja-wody

Generalnie chciałem podzielić się swoimi obserwacjami związanymi z magazynowaniem deszczówki, biorąc pod uwagę, ze 1 mm opadu to 1 l. na 1m2 , rachunek jest prosty, każdy mniej więcej wie jaką ma powierzchnię dachu na domu i budynkach gospodarczych. W od początku maja zdarzyło się kilka dni z opadami atmosferycznymi, których suma nie przekraczała 5mm na dobę, jednak potrafiły być długotrwałe, w tym czasie udało mi się zgromadzić  pokaźną ilość wody pochodzącej z dachu domu oraz budynków gospodarczych.

źródło: https://www.yr.no/nb

Zabieg tego typu każdemu nakreśli ile wody potencjalnie się marnuje podczas opadów, która spłynie i wsiąknie, a stosując małą przydomową retencję, ponownie można wykorzystać zgromadzoną wodę do podlewania warzywniaków, czy trawników przydomowych. Woda wykorzystana w ten sposób  nawodni nasze ogrody, i choć część wody odparuje, nie mniej cześć zasili rośliny a część powoli infiltrując w głąb gleby w pewnym procencie zasili wody gruntowe.

Nieużytkowane szambo, służące jako magazyn wody, zbieranej z dachu domu i budynków gospodarczych, woda spływa przez rynny i system odwodnienia poprowadzony w gruncie. (foto Paweł Baran).

Osobiście w ten sposób wodę magazynuję drugi sezon, choć ten plan w mojej głowie narodził się wcześniej. Pewnym impulsem, który pochnął mnie do działania w tym kierunku, Z pomocą przyszedł remont dachu, kiedy to po zainstalowaniu nowych rynien, i odwodnienia, odpływ został skierowany do nieużytkowanego szamba. W zeszłym roku w latem jak zorientowałem się, że przez zimy , wiosny i lata zbiornik wypełnił się wodą w ok. 90%. Wtedy też zakupiłem pompę zanurzeniową do wody czystej i brudnej, węże ogrodowe i rozpocząłem wypompowywanie wody żeby opróżnić zbiornik na kolejną zimę. Zastanowiła mnie również jakość tej wody i to że jest magazynowana w starym szambie. Problem ten rozwiązałem stosując bakterie do przydomowych oczyszczalni ścieków (dostępne w każdym markecie budowlanym).  Zastosowanie bakterii ma jeszcze jedno ważne znaczenie, Woda spływająca z dachów, jest „zanieczyszczona” wszystkim tym co jest na dachu, czyli kurz, ale również odchody ptaków, pyłki  roślinne, sadze z komina, bakterie tu pełnią ważną rolę w niwelacji tych, (po ich zastosowaniu woda nadaje się podlewania roślin)  zanieczyszczeń, i choć w przypadku zbiornika jakim jest stare szambo nie odgrywa to za dużej roli, zanieczyszczenia opadają no dno, to w przypadku mauzerów jest problem, że woda długo przechowywana może zakwitnąć. Aby uniknąć takiej sytuacji rozwiązaniem może być osłonięcie zbiorników przed promieniami słonecznymi, i zastosowanie w/w bakterii.

W tej wiosny woda zgromadzona w ten sposób w okresie kwietnia kilkukrotnie została wykorzystana do podlewania warzywniaka, a sam pomysł na tyle „zarzarł” , obecnie beczki i jeden mauzer (przysłowiowa tysiączka) stoją we wszystkich możliwych miejscach gdzie woda spływa z rynien. Swoją drogą kto każdy kto retencjonuje wodę w ten sposób,  widzi ile tej szlachetnej substancji ucieka nam ucieka, a którą można wykorzystać w momencie kiedy będzie ona nam potrzebna, nie uszczuplając zasobów wód podziemnych.

Mauzer wychwytujący wodę dachu stodoły (Foto Paweł Baran)

Retencjonowanie wody niesie za sobą następujące korzyści:

  • oszczędności domowego budżetu, obniżenie rachunków za wodę,
  • woda opadowa posiada lepsze właściwości podczas zastosowania jej do podlewania, jest miękka,
  • zagospodarowanie wody poprawia mikroklimat naszego najbliższego otoczenia,
  • ogranicza straty wód podziemnych.

Materiały źródłowe:

Elżbieta Bajkiewicz-Grabowska – Zdzisław Mikulski „Hydrologia ogólna”

www.yr.no/nb

https://www.ekologia.pl/wiedza/slowniki/leksykon-ekologii-i-ochrony-srodowiska/retencja-wody
http://roztoczanskipn.pl/pl/45-aktualnosci/477-dlaczego-stawy-echo-wysychaja

Autor: Paweł Baran