Zawarli już sojusze w przyszłej Radzie Gminy

Rada Gminy Fajsławice

Jeszcze nie zostało rozstrzygnięte kto zostanie nowym wójtem, a już trwają rozmowy  w sprawie nowej koalicji w Radzie Gminy. Najbardziej aktywna jest frakcja obecnego wójta. Wczorajsze decyzje o poparciu dla jego kandydatury, przez Józefa Wrońskiego i Grzegorza Lipę dowodzą, że wiążące decyzje już zapadły. Z tego co udało nam się ustalić, na najważniejsze stanowisko w Radzie Gminy, czyli jej Przewodniczącego typowana jest Anna Bochniarz – radna obecnej kadencji.

W niedużych gminach, takich jak nasza, Rada Gminy liczy 15 osób. Najwięcej mandatów, bo aż sześć, w nowej Radzie Gminy Fajsławice zgromadził komitet wyborczy obecnego wójta Tadeusza Chruściela. Nie daje mu to jednak większości zdolnej do sprawnego rządzenia gminą. Musi szukać koalicjanta. Mniej o dwóch radnych zgromadził komitet Radosława Idzika, jednak to nie on został zaproszony do rozmów.

Po upublicznieniu stanowisk Lipy i Wrońskiego, którzy udzielili poparcia Chruścielowi, jasnym stało się, że zawiązany został pakt, pomiędzy tymi trzema liderami. W sumie koalicja dysponuje  już 10 głosami, co daje jej stabilną większość, niezbędną do sprawnego zarządzania gminą.

To, że liderzy tych frakcji doszli tak szybko do porozumienia nie jest niczym złym. Trzeba wręcz pochwalić ich zdolności koalicyjne. Dobra współpraca pomiędzy Radą a wójtem jest niezbędna, do tego aby gmina dobrze się rozwijała. Problem jest jednak w tym, że w ostatniej kadencji współpraca ta u nas została zupełnie wypaczona, a Rada została zupełnie zdominowana przez wójta.

Rada, która już powoli odchodzi do przeszłości, do tego stopnia była uzależniona od wójta, że nie była w stanie sprawować swojej podstawowej kompetencji jaką jest kontrolowanie wójta i jego urzędników. W poprzedniej kadencji radni nie skorzystali z tego prawa ani razu. A było ku temu wiele okazji. Przez to potężna sfera jego działalności znajdowała się poza jakąkolwiek kontrolą. To sytuacja, której najbardziej powinni obawiać się mieszkańcy naszej gminy.