Zdrojewski: Wójt maksymalnie na dwie kadencje. Wybory rzadziej

Kadencja samorządu powinna wynosić 5 lat, a nie 4, a prezydent czy burmistrz powinien pełnić swoją funkcję maksymalnie dwie kadencje – uważa minister kultury Bogdan Zdrojewski, który przez 11 lat był prezydentem Wrocławia.

O pomysłach na zmiany funkcjonowania samorządu Zdrojewski mówił w czwartek w Kudowie Zdrój podczas XV Dolnośląskiego Forum Samorządu Terytorialnego – dorocznego spotkania samorządowców.

Zdrojewski jest zwolennikiem wydłużenia trwania kadencji samorządu terytorialnego do pięciu lat. „Każde wybory to jest koszt polityczny, finansowy i motywacyjny. W najbliższych kilkunastu miesiącach nałożą się na siebie wybory europejskie, samorządowe, parlamentarne i prezydenckie.

To spowoduje, że Polacy będą pogruchotani bardzo często niskim poziomem walki politycznej (…). Niestety od pewnego czasu kampanie wyborcze nie rozwijają się na lepsze z punku widzenia walki na argumenty czy programy” – mówił Zdrojewski.

Polityk uważa też, że w Polsce należałoby ograniczyć do dwóch kadencje prezydentów i burmistrzów miast. „Pięć lat to czas wystarczający do podjęcie decyzji o inwestycji i jej zakończenie, a 10 lat to okres, w którym jest możliwość pozostawienia po sobie trwałych śladów” – argumentował Zdrojewski.

Zdaniem ministra powinny zostać również zreformowane powiaty, ponieważ – jak mówił – to najsłabsze ogniwa struktury samorządowej. Jak dodał, nie twierdzi, że należy zlikwidować wszystkie powiaty. „Nie może być jednak tak dużej ilości powiatów, o tak zróżnicowanej jakości” – mówił.

Reformy wymagają również – zdaniem Zdrojewskiego – samorządowe kolegia odwoławcze. „Blokują one w tej chwili wiele inwestycji. Nie może być tak, że pozwolenia na budowę rozpatrywane są przez pół roku” – mówił. Polityk postuluje też usprawnienie działalności regionalnych izb obrachunkowych.

Zdrojewski uważa także, że obecnie w Polsce obserwujemy zanik inicjatyw oddolnych. „Jest niska wiara, że uda się je zrealizować, a samorządy działalność organizacji pozarządowych często traktują jak zło konieczne” – mówił. Skrytykował również wydawanie przez samorządy własnych czasopism i opowiedział się za silną rolą lokalnych mediów.

„Czasem zawarta w mediach lokalnych krytyka władz jest bezzasadna, ale jest ona lepsza niż celebryckie lokalne pismo samorządu, które żyje jedynie z tego, że zamieszcza się tam ogłoszenia o przetargach” – mówił.

Minister opowiedział się również za „uwolnieniem środków finansowych w wynagrodzeniach dla pracowników samorządowych”. „Po 10 latach zaczynamy mieć kłopoty z zatrudnianiem dobrych prawników i informatyków, z obsadzaniem stanowisk, które wymagają dużych kompetencji” – powiedział.

Zdrojewski wystartuje w wyborach do Parlamentu Europejskiego z pierwszego miejsca listy PO w okręgu dolnośląsko-opolskim. Pytany przez PAP czy czwartkowe wystąpienie można traktować jako początek jego kampanii wyborczej, odpowiedział, że było on zaplanowane dużo wcześniej. „To nie jest start mojej kampanii wyborczej” – zapewnił. (PAP)

Źródło: PAP